Za dwa tygodnie wracamy, kanapki zrobiłam dla ciebie na śniadanie. Jak by coś się stało zadzwoń do Pani Smith
Kochamy cię Mama i Tata
-Tak jak zawsze - powiedziałam do siebie
Zgniotłam karteczkę i wyrzuciłam do kosza, następnie poszłam nastawić czajnik. Wyjęłam kubek z szafki i wrzuciłam do niego saszetkę z herbatą. Usiadłam na wyspie i jadłam powoli jedną z kanpek przygotowanych przez mamę. Kiedy czajnik zagwizdał szybko zeskoczyłam z blatu i podeszłam pod czajnik. Wlałam wrzącą wodę i czekałam aż się zaparzy. Kiedy wypiłam już swoją herbatę poszłam do swojego pokoju wybrać w czym pojadę nad jezioro. Na dworze było dość gorąco, więc postanowiłam wybrać taki zestaw. Wybrałam spodnie zakrywające moje blizny jak i rany. W torbę spakowałam potrzebne rzeczy nad jezioro jak i potrzebne na nocleg. Do małej torebki wrzuciłam portfel, komórke i chusteczki, jedną małę żyletkę i tusz do rzęs i inne pierdoły. O umówionej godzinie przed moim domem stały trzy samochody.Wyszłam z domu zakluczając drzwi i chowając klucze do torebki. Wsiadłąm do pierwszego samochodu w którym mieściło się dwie osoby i który prowadził Connor.
-Cześć
- Cześć - odpowiedział z uśmiechem na ustach
- Gdzie tak wogulę jedziemy ? - zapytałam patrząc na niego jak prowadzi samochód.
- Do domku nad jeziorem należacego do moich starych - odpowiedział i włączył radio. Przez chwilę słuchałam jakieś sieczki ale postanowiłam przełaczyć, ale chłopak złapał mnie za rękę.
- Co robisz ?
- Chcę przełączyć tą sieczkę dla uszu.
- Jedziesz ze mną samochodem to i słuchasz tego co ja - powiedział, a ja prychnęłam. Wyjęłam z torebki swój telefon i słuchawki. Włączyłam swoją ulubioną piosenkę Ed Sheerana - Lego House. Słuchałam tego wkółko i wkółko aż ktoś zabrał mi jedną słuchawkę. Spojrzałam na tą osobę, która włożyła sobie jedną z słuchawek do ucha.
- Co ty robisz ?!
- Słucham twojej muzyki - powiedział z uśmiechem - nawet fajne
- Na piosenke Eda Sheerana mówisz tylko fajna ? Jak możesz ?
- Normalnie nic fajnego
- Ne rozmawiam z tobą
Odwróciłam się plecami do niego i patrzyłam w krajobraz za oknem ale poczułam jak chłopak dotyka moich pleców.
- Dobra sorry. nie wiedziałem że aż tak lubisz Eda Sheerana
Gdy to usłyszałam te słowa roześmiałam się i odwróciłam się do niego przodem. Wybuchnęłam mu śmiechem w twarz, blondyn patrzył na mnie dziwnym wzrokiem.
- Przecież ja tylko udawałam
- Wiesz co ?
- Nie nie wiem
- Jesteś podła - powiedział i znowu swój wzrok skierował na drogę. Po następnej godzinie drogi, wjechaliśmy na polną drogę przez las. Zatrzymaliśmy się przed domem nad jeziorem. Chłopaki zaparkowali przed nim i wysiedliśmy po drodze zabierając swoje bagaże.
- Cześć - powiedziałam do reszty i po chwili byłam przytulana przez każdego.
- Rozpakujemy się i pójdziemy popływać - zaproponował Connor, kiedy każdy przytaknął weszliśmy do wnętrza domu. Był on umeblowany nowocześnie i miał dwa piętra. Na pierwszym znajdowała się kuchnia, salon z jadalnią i jedna łazienka, a na drugim piętrze byly cztery sypialnie i dwie łazienki, każda miała wejście od dwóch pokoi.
- Więc ja śpię z Baradem ! - krzyknęła Julia
- Ja razem z Leną bierzemy drugi pokój - powiedział Tristan
- Ja śpię z Emili - dodał James - Czyli wychodzi że śpicie razem
Popatrzyłam na Connora więc śpię z nim. Po chwili w salonie zostaliśmy we dwoje.
- Dobra chodź oni już zajęli pokoje, a my nie. - powiedział i zabrał moją torbę i poszliśmy schodami do wolnego pokoju. Pokój był w kolorach szarości i niebieskiego. Na środku stało duże dwuosobowe łóżko. Na jednej ze ścian wisiał mały telewizor. Przed łóżkiem leżał duży miły dywan. Pod ścianą stała duża komoda. Connor położył nasze walizki na łóżku. Podeszłam do nich i zaczęłam rozpakowywać swoje rzeczy. Poukładałam je w dwóch szafkach, Connor zrobił to samo.
-Przebierz się idzieszmy pływać
Usłyszałam kiedy wkładałam pustą już torbę pod łóżko. odpowiedziałam jedynie mruknięciem. Wyjęłam z szafki wyjęłam mój strój kąpielowy, na to założyłam krótkie spodenki i zwykłą czarną koszulkę i na nogi włożyłam swoje czarne conversy. Kiedy się przebrałam zeszłam na dół, gdzie czekali wszyscy na mnie. Connor był oparty o krzesło na którym siedział James i pokazywał coś blondynowi na telefonie. Lena i Emila siedziały na schodach i rozmawiały z Julią siedzącą na kolanach Brada. Tristan pił jakiś napój.
- Możemy iść - powiedział znudzony Connor. Kiedy przytaknęłam głową wszyscy, wstali i ruszyli do wyjścia. Chłopaki nieśli lodówki i koszyki z jedzeniem. Ja niosłam recznik mój i Connora i swoją torebkę. Lena niosła ręczniki i koce , Emilia niosła troby z jedzeniem. Julia szła za ręke z Bradem i niosła jedynie swoją torebkę i duży koc. Kiedy doszlśmy do jeziora i rozłożyliśmy koce i reczniki. Chłopaki od razu zdjeli swoje ubranie i wskoczyli do wody. Ja razem z dziewczynami zdjęłyśmy swoje nakrycia na kostiumy kąpielowe. Na szczęście moje uda były pocięte na wewnetrznej stronie. Więc mogłam zdjąć spodenki. Lena miała taki kostium, Emilia taki fioletowy, a Julia miała czarny. Położyłam się na moim ręczniku na brzuchu, a dziewczyny poszły do chłopaków. Po chwili poczułam mokre ręce na moim ciele i zaczęłam piszeczeć. Odwróciłam się na plecy i w tedy poczułam jak ktoś mnie podnosi. Waliłam pięściami w plecy i piszczałam kiedy chłopak niósł mnie do wody. Po chwli chłopak który okazał się być Connorem wszedł do wody i mnie przytym opuszczając żeby widział moją twarz. Oplotłam swoimi nogami jego biodra, na co on tylko zareagował uśmiechem.
- Nie puścisz mnie ?
- Oczywiście że cię nie puszczę - powiedział - Ale coś za coś
-Co masz na myśli ?
- Pocałujesz mnie - powiedział - Jak to zrobisz odstawię cię na brzeg
- Okey
Pocałowałam go w policzek na co odpowiedział tylko westchnieniem
- Nie powiedziałeś gdzie mam cię pocałować - dodałam po chwili. Chłopak odstawił mnie na brzeg, ja w tym momęcie kiedy się odwrócił, ja wskoczyłam mu na plecy . Po godzinie pływania i wygłupiania się rozpaliliśmy ognisko.
- Connor ?
-Mhhhmm - odpowiedział żeby dać znać że mnie słucha.
- Mogę pozyczyć twoją bluzę ?
-Jasne bierz - powiedział zdejmując ją z siebie. Kiedy wzięłam z jego rąk bluzę od razu ją na siebie założyłam. Była o trzy rozmiary zadurza ale dobrze bo zakrywała mój tyłek na którym miałam tylko bikini.
-Dobra - zaczął James- Emili już usnęła
Pokazał ręką na śpiącą dziewczynę przytuloną do niego. James wziął ją na ręce i zaniósł do domku. Razem z resztą postprzątaliśmy i zgaśliliśmy ognisko i ruszyliśmy za Jamsem i Emilią. Kiedy wróciliśmy do domu każdy udał się do swojego pokoju. Weszłam razem z Connorem do pokoju i od razu co zrobiłam rzuciłam się do łazienki za potrzebą. Kiedy wróciłam zobaczyłam śpiącego na łóżku po prawej stronie Connora. Więc po cichu z szafki wyjęłam piżamę, którą założyłam i podeszłam pod wielkie łoże. Po chwili wsunęłam się pod kołdrę, próbowałam usnąć ale coś mi przeszkadzało albo raczej kto mi przeszkadza, a był to Connor i jego ręka ale po chwili wtuliłam się w jego tors. Po chwili oboje otworzyliśmy oczy, ponieważ usłyszeliśmy krzyki z pokoju obok. Popatrzyłam jak Connor wstaje i udeża w ścianę od której słychać krzyki . Zaczęłam się śmiać z Connora, który wyszedł z naszego pokoju. Szybk pobiegłam za nim kiedy zobaczyłam że puka do pokoju. Po dziesięciu minutach otworzył mu Brad w samych spodniach.
- Możecie robić to trochę ciszej - za proponował blondyn na co Brad odparł przewracając oczmi. Po tym zamknął drzwi, a my wróciliśmy do pokoju i już nie wychodziliśmy do rana
- Możecie robić to trochę ciszej - za proponował blondyn na co Brad odparł przewracając oczmi. Po tym zamknął drzwi, a my wróciliśmy do pokoju i już nie wychodziliśmy do rana
♣♣♣♣♣
Następnego dnia obudziałam się wtulona w tors. Otworzyłam oczy i podniosłam głowę żeby zobaczyć śpiącego Connora. Chciałam się wyswobodzić z jego mocnego uścisku ale nie udało mi się. Zostałam bardziej przyciśnięta do torsu i usłyszałam szmer z któego zrozumiałam
- Nie wierć się tak wyjeżdżamy dopiero jutro
- Jeśli chcesz spać to możesz ale mnie wypuść
- Chcesz żeby twoje przyjaciółki dowiedziały się że się tniesz ? Nie sądze - powiedział do mojego ucha przygryzając jego płatek.
- Skąd wiesz ? - zapytałam odwracając się do niego przodem.
- Łatwo było to wczoraj zobaczyć - wyszeptał - kiedy siedziałaś obok mnie w samochodzie.
- Nie powiesz im ?
- Jeśli coś dla mnie zrobisz
-A co ?
- W swoim czasie się dowiesz - powiedział i wstał z łóżka. Swoje kroki skierował do łazienki i w niej zniknął. Postanowiłam zrobić co chłopak. Usiadłam na łożu i szukałam wzrokiem zegarka po pokoju, kiedy wreszcie go znalazłam przestraszyłam się godziny która na nim widniała, a była 9.50. Nigdy tak długo nie spałam. Szybko wyszłam z łóżka i podeszłam do komody wyjąć z niej nową bieliznę i ubrania . Odczekałam aż chłopak wyjdzie z łazienki i po nim poszłam ja. Szybko się przebrałam, i uczesałam. Kiedy wróciłam do pokoju nikogo w nim nie było, więc postanowiłam zejść na dół , gdzie w kuchni czekali na mnie prawie wszyscy ponieważ nigdzie nie widziałam Connora. Julia miała na sobie sukienkę w paski, Emilia ubrała się w szorty, a Lena miała na sobie taki zestaw.Podeszłam do stolu gdzie było pełno różnego jedzenia, i usiadłam na jednym wolnym miejscu. Na talerz nałożyłam sobie jedną parówkę do tego wzięłam chleba z masłem i ketchup, a do picia wzięłam herbatę.
- Smacznego - powiedziałam i zaczęłam jeść, czułam na sobie wzrok dziewczyn. Czułam się jakbym siedziała z własnymi rodzicami.
-Może chcesz jeszcze ? -zapytała Lena i się zaczęło
- Nie. Nawet jednej nie zjadłam.
- Ale powinnaś zjeść coś jeszcze - zaczęła Julia - Chyba nie chcesz nawrotu
Tego było zawiele, najpierw rodzice później przyjaciół ki. Przecież to nie moja wina że zachorowałam i zawsze mnie straszono. Przecież nie chcesz nawrotu choroby.
- Odwalcie się - powiedziałam i wstałam od stołu i ruszyłam w kierunku schodów na górę.
- My chcemy dla ciebie dobrze - krzyknęła ale ja już nie słuchałam. Weszłam do mojego i Connora pokoju. Wyjęłam z mojej torebki żyletkę i weszłam do łazienki. Zamknęłam za sobą drzwi i zjechałam po nich.
- Nie wierć się tak wyjeżdżamy dopiero jutro
- Jeśli chcesz spać to możesz ale mnie wypuść
- Chcesz żeby twoje przyjaciółki dowiedziały się że się tniesz ? Nie sądze - powiedział do mojego ucha przygryzając jego płatek.
- Skąd wiesz ? - zapytałam odwracając się do niego przodem.
- Łatwo było to wczoraj zobaczyć - wyszeptał - kiedy siedziałaś obok mnie w samochodzie.
- Nie powiesz im ?
- Jeśli coś dla mnie zrobisz
-A co ?
- W swoim czasie się dowiesz - powiedział i wstał z łóżka. Swoje kroki skierował do łazienki i w niej zniknął. Postanowiłam zrobić co chłopak. Usiadłam na łożu i szukałam wzrokiem zegarka po pokoju, kiedy wreszcie go znalazłam przestraszyłam się godziny która na nim widniała, a była 9.50. Nigdy tak długo nie spałam. Szybko wyszłam z łóżka i podeszłam do komody wyjąć z niej nową bieliznę i ubrania . Odczekałam aż chłopak wyjdzie z łazienki i po nim poszłam ja. Szybko się przebrałam, i uczesałam. Kiedy wróciłam do pokoju nikogo w nim nie było, więc postanowiłam zejść na dół , gdzie w kuchni czekali na mnie prawie wszyscy ponieważ nigdzie nie widziałam Connora. Julia miała na sobie sukienkę w paski, Emilia ubrała się w szorty, a Lena miała na sobie taki zestaw.Podeszłam do stolu gdzie było pełno różnego jedzenia, i usiadłam na jednym wolnym miejscu. Na talerz nałożyłam sobie jedną parówkę do tego wzięłam chleba z masłem i ketchup, a do picia wzięłam herbatę.
- Smacznego - powiedziałam i zaczęłam jeść, czułam na sobie wzrok dziewczyn. Czułam się jakbym siedziała z własnymi rodzicami.
-Może chcesz jeszcze ? -zapytała Lena i się zaczęło
- Nie. Nawet jednej nie zjadłam.
- Ale powinnaś zjeść coś jeszcze - zaczęła Julia - Chyba nie chcesz nawrotu
Tego było zawiele, najpierw rodzice później przyjaciół ki. Przecież to nie moja wina że zachorowałam i zawsze mnie straszono. Przecież nie chcesz nawrotu choroby.
- Odwalcie się - powiedziałam i wstałam od stołu i ruszyłam w kierunku schodów na górę.
- My chcemy dla ciebie dobrze - krzyknęła ale ja już nie słuchałam. Weszłam do mojego i Connora pokoju. Wyjęłam z mojej torebki żyletkę i weszłam do łazienki. Zamknęłam za sobą drzwi i zjechałam po nich.
Przekręciłam w ręce żyletkę i przejechałam nią po mojej ręce. Nie patrzyłam w tedy gdzie to robię ale nagle ktoś złapał mnie za moją rękę w której trzymałam żyletkę. Był to kto inny niż Connor.
- Jesteś z byt ładna na to byś się samo okaleczała - wyszeptał do mojego ucha, przytulając mnie do siebie.
- Jestem brzydka i gruba - powedziałam i popatrzyłam na twarz chłopaka, która teraz wyrarzała nawet nie wiedziałam co.
- Opowiedz mi czemu to robisz - powiedział wskazując na mojeuda i nadgarstek.
- W wieku szesnastu lat zachorowałam na anoreksje. Źle się czułam ze swoim ciałem w tedy zaczęłam się głodzić, aż pewnego dnia jadłam 1/5 kanapki na cały dzień. Wszystko zmieniło się rok temu kiedy zemdlałam na w-fie i rodzice sie dowiedzieli że ja nie jem. Przez cały czas mnie pilnują z jedzeniem i zawsze słyszę to samo : Chyba nie chcesz nawrotu choroby, albo my chcemy dla ciebie dobrze. - powiedziałam i poczułam jak chłopak mocniej przytula do siebie.
-Odwiozę ci do domu - powiedział kiedy zabandarzował moją ręke.
- Nie wytrzymam ale mógłbyś nie mówić nikomu o tym że miałam anoreksje no o wszystkim
- Nie powiem
- Dzięki
Weszliśmy do pokoju usiadłam na łóżku i włączyłam telewizor.
- Przyniosę ci herbatę - powiedział i nie czekał na moją odpowiedź poszedł do kuchni. Słyszałam jak głośno rozmawia z dziewczynami. Można było trochę zrozumieć z krzyków dziewczyn i Connora.
- Musimy do niej iść - powiedziała Emilia
- Nie idźcie tam - powiedział
- Ale czemu ? - zapytała Julia - To nasza przyjaciółka
- Jeśli by nią była to byście na nią nie naskakiwały - powiedział albo raczej krzyknął Blondyn.
- Dobra - powiedziały razem uśmiechnęłam się na ponieważ nie będę musiała się przed nimi tłumaczyć dlaczego mam na ręce bandarz. Po dziecięciu minutach do pokoju wrócił Connor z tacą na której niusł herbatę i pełną miskę różnych owoców.
- Nie trzeba było - powiedziałam z uśmiechem
- Wiem - powedział i kiedy postawił tackę na łóżku gdzie siedziałam dodał - Reszta poszła na plaże wiec postanowiłem się tobą zaopiekować.
- Nie musisz mozesz iśc i znimi się bawić a ja zostanę w domu i pooglądam telewi..-nie dokończyłam bo chłopak do ust wepchnął mi kawałek jabłka.
Po dwóch godzinach siedzenia i oglądania komedii do pokoju wbiegli wszyscy i rzucili się na łóżko. na którym razem z Connorem siedzielismy się śmialiśmy.
- Co wy robicie ? -zapytałam
- Przyszliśmy do was - powiedział Brad i zaczął razem z chłopakami skakać po łóżku.
- Wiesz nie powinnyśmy na ciebi tak naskakiwać - powiedziała Julia
- Wiem to
- Przepraszamy - powiedziały i przytuliły mnie
- Wybaczam - powiedziałam
- Ej co ci się stało w rękę ? - zapytał James
- Nic takiego tylko Connor mnie zebchnął z łóżka a ja zaczepiłam ręką o jakiś kant - powiedziałam i uśmiechnęłam się delktanie z nadzieją że wszyscy uwiężą. Bogu dzięki nikt więcej nie pytał. Resztę dnia spędziliśmy siedząc w naszym pokoju i oglądaniu telewizji
♣♣♣♣♣
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz