- Przepraszam cię że jestem takim dupkiem i zapomniałem o tobie ! - wykrzyczał w moim pokoju trzymając w rękach jedną białą różę, które uwielbiam. - Wybaczysz mi ?
- Oczywiście że ci wybaczę głupku - powiedziałam i podeszłam do niego żeby złączyć nasze usta w długim pocałunku.- Kim ona jest ?
- Ma na imię Vanessa i jest byłą dziewczyną Connora. - powiedział i spuścił wzrok - i była także moją dziewczyną.
- Dobra czy oni nadal ? - zapytałam siadając na jednym z foteli w moim pokoju.
- Myślę że nie on już o niej zapomniał - powiedział zbyt szybko w czym można by się domyśleć że kłamie
- Powiedz prawdę
- Oni wczoraj kiedy w poszłyście on poszedł z nią do pokoju jego i Rose. - powiedział - I ona ich widziała
- Wiedziałam że coś się stało niegdy nie kupywała dwóch butelek na raz - powiedziałam - Zakochała się w nim
- Coo ? - zapytał
- To co słyszysz kiedy zerwała z bratem Emili też kupiła dwie butelki i wypiła sama.
- Wow. Jeśli ona ich widziała to na stówe się załamała - wyszeptał
- Musisz już iść - powiedziałam - Jestem umówiona z dziewczynami
- Okey To pa
-Pa trafisz do wyjścia ?
-Jasne - pożegnaliśmy się pocałunkiem i wyszedł. Szybko pobiegłam do łazienki w której umyłam zęby i twarz. Ubrałam zieloną sukienkę a do tego czrne szpilki. Włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z domu. Wsiadłam do swojego samochodu i pojechałam pod dom Rose w którym miałyśmy się spotkać.. Zaparkowałam auto i wysiadła z niego.Przeszłam przez trawnik i zapukałam do drzwi. Po chwili otworzyły się i po ich drugiej stronie stała Lena, a za nią Emilia.
- Cześć - powiedziałam i weszłam do środka, W salonie na stoliku kawowym stały puste butelki po wódce. - Boże co tu się stało ? -zapytałam
- Rose - powiedziały razem i zabrały ze stolika butelki. - Śpi u siebie w pokoju.
- Wiem dlaczego - wyszeptałam - Widziała jak Connor i Vanessa
- UUU nie przyjemnie - wybełkotała pijana Rose schodząca ze schodów. - Nawet nie wiecie jak było mi nie przyjemnie - zachlipała i usiadła na kanapie. - Poczułam się jak dziwka.
- Ciii
Z dziewczynami przytuliłyśmy się. Po chwili przerwało nam pikanie do drzwi. Wstałam i poszłam je otworzyć. Kiedy je otworzyłam przede mną stał Connor. Chciałam je zamknąć ale mnie powstrzymał.
- Chcę z nią porozmawiać
- Właź ale ona nie jest w stanie rozmawiać
- Jak to ?
- Wypiła ponad trzy butelki wódki - powiedziałam wchodząc do salonu
- Ona i Alkohol ?
- Właśnie ona i alkohol - wypowiedziała Rose
- Możecie nas zostawić ? -zapytał
- Nie - powiedziałyśmy razem
- Idźcie do domu dam sobie radę - wypowiedziała Rose
Oczami Connora.
Usiadłem obok niej na kanapie ale ona odsunęła się odemnie.
- Przepraszam - wyszeptałem i próbowałem ją przytulić ale ona coraz bardziej się odsuwała
- Wiesz jak się poczułam ? Czułam się jak dziwka. - spuściłem wzrok na swoje złączone ręce.
- Popełniłem błąd przepraszam
- Ja popełniłam błąd - powiedziała
- Jaki ?
- Że się z tobą przespałam, bo jak bym tego nie zrobiła bym się nie czuła jak jakaś łatwa dziewczyna.
- Ja przepraszam
- Powtarzasz się - powiedziała i ziewnęła. Wzięłem ją na ręce i zaniosłem do jej pokoju. Przykryłem ją kołdrą.
- Zostań - wyszeptała kiedy się odsunęłem. Zdjęłem spodnie, koszulkę i położyłem się obok niej i mocno ją do siebie przytuliłem. Usnęła szybko, a ja zaczełem rozmyślać nad tym czy się nie zakochałem.Następnego dnia obudziło mnie szturchnięcie w prawy bok. Otworzyłem oczy i zobaczyłem siedzącą po turecku Rose .
- Wyjdź - usłyszałem
- Wczoraj kazałaś mi zostać - powiedziałem wstając i nakładając na siebie swoje rzeczy.- Ile razy mam cię przepraszać
- Dużo . Mam strasznego kaca
- Jakbym wypił z trzy butelki też bym miał - mówiąc to zaiważyłem na jej twarzy blady uśmiech.- Wybaczysz mi ?
-Nie wiem - powiedziała ale widać było że się wacha - Wybaczę
Delikatnie się uśmiechnęła ale po chwili usłyszeliśmy jak ktoś puka do drzwi.Zeszłem z łóżka i weszłem pod łóżko w tym samym momencie co otworzyły się drzwi.
- Cześć mamo
-Witaj kochanie - odpowiedział starsza kobieta.- Mam nadzieje że coś jadłaś kiedy nas nie było, bo chyba nie chcesz nawrotu.....
- Nie niechcę - przerwała jej Rose.
- Cieszę się, a i jeszcze powiedz swojemu koledze że następnym razem niech lepiej się chowa
- Mamo!
- Spokojnie nie powiem tacie.
- Dzięki - odpowiedziała Rose i na tym skończyła się rozmowa, bo drzwi zostały zamknięte. Wyszedłem zpod łóżka i usiadłęm na nim.
-Co.To. Jest.?- Poniosłem do góry jej nadgarstek. Wyrwała mi go.
- Musisz już iść, później się spotkamy - powiedziała i otworzyła mi okno
- Dzisiaj o 15.30
-Dobra ale już idź
Oczami Rose :
Ubrałam się i wykonałam poranną toaletę. Zeszłam do kuchni w której była moja mama.
- Gdzie tata ?
- W pracy - A gdzie mógłby być
- Acha - odparłam i wzięłam jedną kanpkę z talerza.
- Mów gdzie byłaś
- Skąd wiesz że gdzieś byłam
-Pranie w którym są same strje kąpielowe
- Nad jeziorem w domku Connora razem z jego przyjaciółmi o Julią, Leną i Elmilą
- Był tu całą noc
- Tak - wyszeptałam i spuściłam głowę - ale nic nie robiliśmy
- Wierze ci
- Był tu całą noc
- Tak - wyszeptałam i spuściłam głowę - ale nic nie robiliśmy
- Wierze ci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz